Dzień Kobiet
W dzień kobiet chcieliśmy zaproszonym, niewidomym paniom zrobić jakąś pożyteczną niespodziankę. W związku z tym świętem przygotowaliśmy dla nich serię spotkań.
Na pierwszym Basia Kozłowska opowiedziała o prowadzeniu działalności gospodarczej przez osobę bardzo słabo widzącą i o tym jak podejmować różne wyzwania zawodowe oraz szukać dla siebie najwygodniejszych sposobów wykonywania podjętych zadań. Była wiarygodna, bo poszczególne rozwiązania poparła przykładami ze swojego życia.
Nasze wierne wolontariuszki Jola Kobus i Sylwia Pilarska przygotowały miniwieczór poetycki, przedstawiły kilka wierszy oraz piosenek m. in. autorstwa Agnieszki Osieckiej, poświęconych sprawom kobiet.
Także w marcu mieliśmy kolejną niespodziankę.
Hania Stankiewicz - kosmetyczka, odwiedziła nas i opowiedziała o profesjonalnej pielęgnacji twarzy. Przedstawiła etapy czyszczenia skóry. Patrząc na cerę każdej z nas, określiła jej rodzaj, poleciła odpowiednie kosmetyki. Niektóre panie miały już wiedzę o pielęgnacji i o tym, jakie produkty im służą. Można było zadać podstawowe pytania i za jakiś czas umówić się na ocenę efektów kuracji. To pozwoliło nam dowartościować się, zatroszczyć o siebie, no i każda z nas poczuła się damą. Spotkanie mobilizowało. Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że jedna z naszych całkowicie niewidomych koleżanek nie tylko dba o stosowanie właściwych kremów, ale nawet umiejętnie się maluje, używając dwóch kolorów cieni do oczu. Nie jest ona jedyną osobą z takimi umiejętnościami. Postanowiłyśmy pójść w ich ślady.
2 kwietnia zaplanowaliśmy spotkanie z wizażystką-stylistką. Umówiona pani prawie w ostatniej chwili wycofała się z prowadzenia zajęć. My nie mogliśmy zawieść. W sukurs przyszła Kasia Słowikowska, autorka naszego fundacyjnego logo. Umożliwiła spotkanie z charakteryzatorką, Kasią Marczak.
Mieliśmy naprawdę mnóstwo szczęścia. Skorzystaliśmy z wyjątkowo profesjonalnej porady. Kasia omówiła zasady dobierania ubioru do sylwetki i indywidualnych predyspozycji każdej z nas. Uwrażliwiła także na pułapki mody. Poleciła firmy produkujące polskie kosmetyki, które są bardzo dobre, a o wiele tańsze niż zagraniczne. Zachęcała do delikatnego makijażu w kolorze naturalnym, czyli beżowym, stosunkowo bezpiecznym do stosowania przez osobę niewidomą. Każdemu z nas, bo byli także panowie, udzieliła indywidualnej porady zgodnie z tym, o co pytaliśmy, co do ubioru, fryzury, "ciałokształtu".
Oprócz sugestii do zmiany, poinformowała nas o zaletach naszej prezencji. To było bardzo ważne, gdyż nie wszyscy niewidomi oraz słabowidzący słyszą pozytywy na swój temat, które pozwalałyby im czuć się swobodniej i pewniej. Od kilku osób słyszałam na spotkaniu pozytywne opinie odnośnie naszego gościa, n.p.: "Ona jest nie tylko dobrą charakteryzatorką, ale i niezłym psychologiem. Umie podnosić na duchu." Doceniam to szczególnie jako psycholog i terapeuta, gdyż wiem, że pochwała ma duże znaczenie przy kreowaniu aktywnych i konstruktywnych postaw.
Na spotkaniu usłyszeliśmy o znikomej wartości analizy kolorystycznej w dzisiejszych czasach, kiedy to nie wszystkie kolory, które widać na człowieku są barwami stworzonymi przez naturę.
Jolanta Kramarz
{backbutton}
| « Spotkanie z niewidomą podróżniczką | Kolejne spotkanie » |
|---|
Please wait...















