Get Adobe Flash player

szukaj na stronie

Newsletter



Wiadomość HTML?

Joomla : Fundacja VIS MAIOR

Podaruj nam 1% podatku

Jesteśmy organizacją pożytku publicznego

KRS: 0000136590

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj605
mod_vvisit_counterWczoraj1128
mod_vvisit_counterW tym tygodniu5874
mod_vvisit_counterW tym miesiącu25238
mod_vvisit_counterWszystkich529858

Aktualnie: gości 11 połączonych
Twoje IP: 38.107.179.241
Dzisiaj: Maj 19, 2012
Szkolenia, kursy, warsztaty

Warsztaty w Domu Spotkań z Historią

Fundacja "Vis Maior" wraz z Domem Spotkań z Historią zrealizowała projekt "Wędrówki po niewidocznej Warszawie". Był on skierowany do dzieci i młodzieży niewidomej oraz słabowidzącej, a także osób dorosłych. Prowadzone w ramach projektu warsztaty umożliwiły osobom niewidomym wielozmysłowe poznanie historii Warszawy XX wieku.

Projekt cieszył się dużym zainteresowaniem. Dla osób biorących udział w zajęciach niezwykle cenne było to, że dzięki różnym rekwizytom i nagraniom relacji świadków mogli poczuć klimat dawnej stolicy.

A oto co pisze o warsztatach jedna z uczestniczek:

"Kiedy dowiedziałam się o organizowanych przez Dom Spotkań z Historią przy wsparciu Fundacji warsztaty pod nazwą "Wędrówki po niewidocznej Warszawie", nie wahałam się ani chwili, czy z niego skorzystać. Jako zawodowy historyk miałam nadzieję poznać choć fragment dziejów naszej stolicy w sposób niekoniecznie naukowy, a jednocześnie dostępny dla nas ? osób niewidomych i słabo widzących. Dlatego 28 kwietnia po godzinie 16., wraz z kilkunastoma zainteresowanymi, pojawiłam się w Domu Spotkań z Historią. Naprawdę było warto!

Opracowany przez DSH przy współpracy Fundacji Vis Maior projekt umożliwiający ludziom z dysfunkcją wzroku wielozmysłowe poznawanie dziejów Warszawy obejmuje trzy okresy historyczne: międzywojnie, II wojnę światową oraz czasy powojenne ? do lat 80. W kwietniowej edycji mieliśmy do wyboru Warszawę wojenną i komunistyczną, podzieliliśmy się więc na dwie grupy. Do każdej z nich były przypisane po dwie osoby prowadzące zajęcia. Ze względu na zainteresowania i chęć bycia w zgodzie z chronologią zdecydowałam się na poznawanie losów okupowanej Warszawy.

Już na samym początku mieliśmy okazję uczestniczyć w prawdziwej "uczcie historycznej". Zajmująca się kwestiami dźwiękowymi Pani Katarzyna odtworzyła nam komunikat Polskiego Radia z 1 września 1939 roku o zdradzieckiej napaści Niemiec na Polskę. Słuchając go przeniosłam się duchowo w tamte czasy i, tak, jak współcześni Warszawiacy, poczułam wściekłość z powodu nieuzasadnionego ataku na nasz kraj oraz strach przed tym, co może przynieść wojna. Podobne odczucia miałam zresztą podczas słuchania informacji radiowej o niemieckim ataku na Warszawę i zawieszeniu działalności przez Polskie Radio.

W ramach doznań słuchowych mieliśmy też spotkanie z "żywą" historią, czyli z Panem Januszem, który w chwili wybuchu wojny był 11-letnim chłopcem. W zaprezentowanym nam nagraniu opowiedział między innymi, w jaki sposób on i jego bliscy dowiedzieli się o wybuchu wojny oraz o swoich harcerskich, tajnych wyprawach do warszawskiego getta. Podczas jednej z takich misji o mało nie został rozstrzelany.

Drugim zmysłem pomagającym w poznawaniu historii podczas warsztatów był dotyk. Prowadzące pokazały nam kukły harcerzy w umundurowaniu z czasów wojennych, powstańca z urwaną nogą,  a także modele czołgów, samolotów i pieczątkę z kotwicą ? znakiem Polski walczącej. Na mnie osobiście ogromne wrażenie wywarła makieta popowstaniowej Warszawy z kupą gruzówi zawalonymi bądź prawie doszczętnie zburzonymi budynkami. Wcześniej, mimo sporej wiedzy na temat skutków powstania, nie zdawałam sobie w pełni sprawy z ogromu zniszczeń, jakie ono przyniosło.

Największym powodzeniem, zarówno wśród uczestników, jak i prowadzących zajęcia, cieszyły się modele jeżdżących po wojennej stolicy rikszy i roweru. Zostały wykonane tak wiernie (włącznie z poduszkami na siedzeniach rikszy), że w trakcie oglądania miało się ochotę wsiąść na nie i wybrać na przejażdżkę.

W trakcie warsztatów również my ? uczestnicy ? mieliśmy swoje "pięć minut". Wzorem Pani Krystyny z poprzedniej grupy mogliśmy opowiedzieć zdarzenia z czasów wojny dotyczące naszych rodzin lub regionów. Opowieści te zostały uwiecznione w postaci nagrań przez Panią Katarzynę i, być może, przydadzą się podczas kolejnych edycji projektu.

Jedyne, czego, moim zdaniem, zabrakło na zajęciach, to akcenty typowo geograficzne, z nawiązaniem do współczesności (warto byłoby się dowiedzieć, jaka jest obecnie rola miejsc, które miały dla Warszawiaków duże znaczenie w czasie wojny).

Mimo tego drobnego niedociągnięcia uważam projekt DSH i Fundacji Vis Maior za prawdziwy fenomen! Pomysłodawcom i Organizatorom należą się wielkie podziękowania i wyrazy uznania. Wreszcie historia naszej stolicy stała się w pełni dostępna dla osób niewidomych i słabo widzących w sposób całkiem zwyczajny, bez niepotrzebnego ?zadęcia? i patosu.

Mam wielką nadzieję, że zainteresowanie warsztatami będzie nadal duże i uda mi się wziąć udział także w ich przedwojennej i powojennej odsłonie."

 

 

Aleksandra Bohusz